201609.03
1

Stypendia MNiSW – zespołowe alibi padło, ale NSA utrzymał system ?

Seria porażek MNiSW w sądach administracyjnych … . Skoro MNiSW nie może (nie te czasy) przyznawać swoich stypendiów „po uważaniu”, a z drugiej strony „nie odnajduje się” w ocenianiu kandydatów (seria przegranych), należy zaniechać robienia z MNiSW dobrego wujka, bez którego troski wybitni studenci kończyliby jak Janko Muzykant. Proponuję odebrać urzędnikom pieniądze podatnika dzięki, którym robią sobie PR Władcy (Stypendiów), a pozwolić podatnikom i społecznościom lokalnym w większym stopniu samodzielnie decydować kogo i na jakich warunkach wesprzeć na studiach.

___________________________________

Ekspert przyznający określone punkty w sprawie, a za nim organ – nie uzasadnili w jakikolwiek sposób, czemu poszczególne osiągnięcia zostały ocenione w dany, a nie inny sposób. Czyni to dokonaną w sprawie ocenę arbitralną. Adresat decyzji nie jest w stanie w żaden sposób ustalić, co sprawiło, że jego dorobek został tak, a nie inaczej oceniony, jak również co powinien był uczynić, aby otrzymać wyższą liczbę punktów za dane osiągnięcie (tj. czego brakowało danemu osiągnięciu, aby zostało ocenione o punkt wyżej). O ile masowy charakter wydawanych rozstrzygnięć może być argumentem za bardziej zwięzłym uzasadnieniem decyzji wydanej w pierwszej instancji, o tyle Sąd nie znajduje żadnych argumentów, które przemawiałyby za odstąpieniem od konieczności wyczerpującego uzasadnienia oceny dorobku skarżącego, dokonywanej w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ocena ta musi mieć przy tym charakter zindywidualizowany, uwzględniający wiek i możliwości ocenianego (…) Minister w motywach decyzji wskazuje, że „osiągnięcia wymienione we wniosku studenta nie stanowiły – zdaniem Zespołu – osiągnięć określonych w § 2 ust. 4 rozporządzenia” Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłacania studentom stypendiów ministra za wybitne osiągnięcia (Dz. U. Nr 214, poz. 1270). Uzasadnienie decyzji nie zawiera jednak oceny osiągnięć skarżącego, dokonywanej przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który jest przecież organem wydającym decyzję (a nie jest nim ów Zespół), jak również nie wiadomo w świetle decyzji, dlaczego poszczególne osiągnięcia – wymienione we wniosku studenta – nie stanowiły osiągnięć określonych w § 2 ust. 4 ww. rozporządzenia, a przecież jest to zagadnienie kluczowe dla rozstrzyganej sprawy. Organ w decyzji wydawanej na skutek wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zobowiązany był do zindywidualizowanego odniesienia się do każdego z nieuwzględnionych osiągnięć M.H., a następnie precyzyjnego wyjaśnienia, dlaczego – w ocenie organu – nie stanowi ono osiągnięcia, w rozumieniu § 2 ust. 4 ww. rozporządzenia. Organ, zwracając się ponownie o opinię ekspertów z Zespołu oceniającego, mógł im wyraźnie wytyczyć zakres oczekiwanych informacji, jakie o motywach oceny wniosku pragnie uzyskać. – wskazał WSA (II SA/Wa 1086/13).


WSA „pojechał” jeszcze dalej, kwestionując kryteria generowane przez Zespół jako źródła prawa oraz uznając ekspertów za biegłych w rozumieniu KPA. Choć z tym się już NSA nie zgodził, podając dość ciekawe argumenty.

I tak w kwestii statusu Zespołu i podstaw wyłączania jego członków zdaniem NSA: ranking wniosków uszeregowany według największej liczby punktów nie jest opinią biegłego tylko rozstrzygnięciem organu pomocniczego w kwestii istniejącego w sprawach osób o konkurencyjnych interesach, połączonych do wspólnego rozpoznania, stanu faktycznego. Ze względu na pomocniczy charakter Zespołu jego uchwała w tym przedmiocie nie jest wiążąca dla organu właściwego do wydania decyzji w sprawie czyli Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Czyli Zespół jedynie automatycznie przelicza osiągnięcia na punkty, niczego nie ważąc, nie oceniając, nie stratyfikując …  ? Tymczasem przecież wedle § 4 rozporządzenia do art. 187 PSW członkowie Zespołu nie są chyba tylko ministerialnymi rachmistrzami, skoro:

1. Oceny [a nie np. dopisania punktów do osiągnięć – M.Ch.] wniosków dokonuje zespół powołany przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, zwany dalej „zespołem”.
2. Skład zespołu tworzą eksperci z dziedziny nauki, sztuki i sportu [a nie liczb naturalnych od 1-100 – M.Ch.] w liczbie określonej przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego.(…).
4. Zespół ocenia wnioski metodą punktową. Punkty przyznawane są za poszczególne osiągnięcia naukowe, artystyczne lub sportowe oraz za średnią ocen.
5. Przy ocenie wniosków nie są uwzględniane osiągnięcia, które były uprzednio podstawą przyznania stypendium.
6. Po zakończeniu oceny wniosków zespół przedstawia ministrowi właściwemu do spraw szkolnictwa wyższego ranking wniosków

W sprawie oparcia się przez organ na ocenie wniosku dokonanej przez Zespół, który działa na podstawie ustalonych przez siebie kryteriów, ujętych w formie uchwały Zespołu która determinuje w praktyce ocenę wniosków o stypendium za wybitne osiągnięcia, a co za tym idzie – decyzję organu, gdyż studenci, pragnąc uzyskać stypendium, dostosowują swoje działania tak, aby spełnić kryteria oceny wniosków, określone w omawianej uchwale Zespołu NSA uznał, że … Wbrew twierdzeniu Sądu I instancji przedmiotowa uchwała nie wprowadza żadnych zmian w określonych przepisami prawa powszechnie obowiązującego przesłankach warunkujących przyznanie stypendium ministra za wybitne osiągnięcia (§ 2 cyt. rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 1 września 2011 r.), a jedynie przypisuje im jednakowe wagi, co jest niezbędne dla ujednolicenia wewnętrznego trybu postępowania Zespołu w celu zapewnienia możliwości ustalenia rankingu wniosków uszeregowanego według największej liczby punktów, który będzie oparty na jednolitej punktacji poszczególnych rodzajów osiągnięć naukowych. Mam wrażenie że WSA nie o to chodziło. Zespół ekspertów uchwalił w Regulaminie swej pracy oraz sposobu oceny wniosków o stypendium Ministra (uchwała Zespołu z dnia 7 listopada 2012 r. nr 2), że wniosek może uzyskać maksymalnie 100 punktów, z czego 5 punktów – za średnią ocen, a 95 punktów – za wybitne osiągnięcia. Czy to wynika z prawa powszechnie obowiązującego? Gdzie jest w rozporządzeniu podstawa by mocą uchwały Zespołu każdej z kategorii osiągnięć, wymienionych w § 2 ust. 4 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłacania studentom stypendiów ministra za wybitne osiągnięcia (Dz. U. Nr 214, poz. 1270), przypisano określoną wagę ?

Jeśli jak twierdziło MNiSW Przepisy (…) rozporządzenia nie wskazują bowiem, w jaki sposób zespół ma przyznawać punkty to wcale nie znaczy, że Prawodawca celowo nie określił w drodze rozporządzenia ani skali punktowej, ani wagi osiągnięć (…) i nie znaczy, że Pozostawił to działanie zespołowi, aby ten ustalił, w jaki sposób osiągnięcia zawarte w kilku tysiącach wniosków z różnych obszarów nauki i sztuki udało się sprawiedliwie porównać i poddać wartościowaniu w celu stworzenia rankingu wniosków. Skoro Zespół to nie biegli – jak uznał NSA – a rachmistrze jedynie to nie jest prawdą że Jedynie zespół – jako organ pomocniczy Ministra – mógł to zrobić w sposób fachowy i kompetentny. Być może oczywista prawda jest taka, że nikt nie jest tego w stanie zrobić, ale formalnie musi to zrobić MNiSW, nie mając żadnych wytycznych z rozporządzenia. To zaś czyimi rękoma to zrobi jest formalnie bez znaczenia, ważne że musi „wyspowiadać” się z tego w uzasadnieniu i nie może zasłonić się „oceną Zespołu”.


Gdyby jednak NSA podzielił ocenę WSA w tym zakresie, konstrukcja „dookreślania kryteriów” przez  Zespół upadłaby i przysypałaby cały system uzasadniania dystrybucji stypendiów. Ponadto konieczność wyłączania członków Zespołu z rozpoznawania wniosków o ponowne rozpatrzenie sprawy być może dotąd nieuznawana, mogłaby skutkować wzruszaniem wszystkich odmów przyznania stypendiów MNiSW.   


Idea zespołu oceniająco-maskującego, który weźmie na siebie uzasadnienie od którego nie ma odwołania, a MNiSW swoje odwołanie załatwi „powołując ” się na zespół – jaką krytycznie analizowałem już przed dwoma laty – okazuje swoją fałszywość. Podobnie w sprawie relacji uczelnia – MNiSW, PKA nie będzie już niedosięgalnym narzędziem zaskarżenia ekspertem, którego MNiSW użyje by „zasłonić” swą decyzję uzasadnieniem ograniczonym do jej ustaleń. Aktualna jest konkluzja: jeśli realnie przekazujemy decyzyjność, to w ślad za nią powinna iść pełna zaskarżalność. Inaczej wypaczamy sens nie tylko sądowej kontroli administracji, ale i zacieramy granice między tym, co państwowe i prawem regulowane, a tym, co prywatne i wolnej odpowiedzialności pozostawione.