201305.23
0

„Nadaje się” znaczy „można nadać” ?

Egzaminy doktorskie zdał, rozprawę obronił, a stopnia doktora odmówiono. Dlaczego? Czy to ma sens? Jaki? Konstytucyjność regulacji prawnej na to pozwalającej kwestionowali Panowie A. K. i W. F. Sprawę badał Trybunał Konstytucyjny, wydał wyrok z dnia 12 kwietnia 2012 r., SK 30/10 Zdaniem skarżącego W.F., art. 12 ust. 1 u.s.n. sprowadza uchwałę w przedmiocie nadania stopnia naukowego do roli aktu deklaratoryjnego z uwagi na zawarty w tym przepisie zwrot: „stopień doktora nadaje się osobie, która (…)”. Wykładnia językowa art. 12 ust. 1 u.s.n. prowadzi do wniosku,  że organ nie ma  żadnego luzu decyzyjnego i jest zobowiązany nadać stopień doktora osobie spełniającej  łącznie wszystkie warunki wymienione w pkt 1-3 tego przepisu.


Trybunał orzekł jednak, że art. 12 ust. 1 w związku z art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym (…) w zakresie, w jakim nie obliguje rady jednostki organizacyjnej do nadania stopnia naukowego doktora osobie, względem której podjęto uchwałę o przyjęciu publicznej obrony rozprawy doktorskiej, nie jest niezgodny z art. 73 w związku z art. 2, art. 7 i art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.


Zdaniem Trybunału: … należy stwierdzić, że uchwała w przedmiocie nadania stopnia doktora ma charakter aktu samodzielnego właściwej rady jednostki organizacyjnej, co wynika chociażby z odrębnego jej usytuowania w enumeracji zawartej w art. 14 ust. 2 u.s.n. Uchwała pozytywna, tj. o nadaniu stopnia doktora, uwarunkowana jest pozytywnymi uchwałami kończącymi wcześniejsze etapy przewodu doktorskiego, jednak te ostatnie samoistnie nie determinują treści tej pierwszej. Uchwała negatywna, tj. o odmowie nadania stopnia doktora, może być zatem podjęta wówczas, gdy wszystkie poprzedzające ją uchwały miały charakter pozytywny. Uchwała w przedmiocie nadania stopnia doktora nie jest bowiem wypadkową poprzednich uchwał, lecz samodzielnym aktem będącym wynikiem oceny dotyczącej umiejętności doktoranta, dotychczasowego jego dorobku naukowego oraz jakości przedstawionej przez niego rozprawy doktorskiej. Taka sytuacja może zdarzyć się zwłaszcza wówczas, gdy uchwały kończące poprzednie stadia przewodu doktorskiego miały co prawda charakter pozytywny, jednak sposób rozkładu głosów przy podejmowaniu tych uchwał wskazywał na to, że umiejętności doktoranta, dotychczasowy jego dorobek naukowy czy przedstawiona przez niego rozprawa doktorska są różnie oceniane przez członków rady jednostki organizacyjnej.
Te wszystkie argumenty prowadzą do wniosku, że punkt wyjścia obu skarżących, tj. przekonanie, iż uchwała o nadaniu stopnia doktora musi mieć charakter pozytywny w sytuacji, gdy poprzedzające ją uchwały podjęte we wcześniejszych stadiach przewodu doktorskiego taki charakter miały, jest błędny i nie ma racjonalnego uzasadnienia. Praktyka akademicka i judykatura zmierzają w przeciwnym kierunku, zaś podnoszone w orzeczeniach sądowych argumenty dotyczące autonomicznego charakteru uchwały o nadaniu stopnia doktora należy uznać za przekonujące. Podzielenie stanowiska skarżących podważałoby sens głosowania rady jednostki organizacyjnej nad uchwałą w przedmiocie nadania stopnia doktora wówczas, gdyby treść tej uchwały zdeterminowana była treścią uchwał ją poprzedzających.


Ponadto Trybunał jednak zauważył, że:

Rozstrzygnięcie problemu konstytucyjności art. 12 ust. 1 w związku z art. 14 ust. 2 u.s.n. nie jest jednak możliwe na podstawie wskazanych przez skarżących wzorców kontroli, tj. art. 73 w związku z art. 2, art. 7 i art. 31 ust. 3 Konstytucji. Zaskarżona regulacja prawna nie dotyka bowiem w żaden sposób wolności prowadzenia badań naukowych i nauczania, o których mowa w art. 73 Konstytucji. Posiadanie stopnia doktora nie jest warunkiem, od którego spełnienia zależy wolność prowadzenia badań naukowych, ogłaszania ich wyników oraz nauczania, stąd również przesłanki nadania tego stopnia naukowego przez radę jednostki organizacyjnej nie mogą być traktowane jako pośrednia reglamentacja wolności wynikających z art. 73 Konstytucji. Przyznanie radzie jednostki organizacyjnej kompetencji w zakresie podejmowania uchwał w przedmiocie nadania stopnia doktora, tj. zarówno uchwał pozytywnych (o nadaniu tego stopnia), jak i uchwał negatywnych (o odmowie nadania tego stopnia) nie może więc być traktowane jako naruszenie wolności prowadzenia badań naukowych i nauczania tych osób, którym odmówiono nadania stopnia doktora.
Z tych względów należy stwierdzić, że art. 73 Konstytucji jest nieadekwatnym wzorcem kontroli art. 12 ust. 1 w związku z art. 14 ust. 2 u.s.n. Skutki stwierdzenia nieadekwatności wzorca i zasadniczego przedmiotu kontroli rozciągają się na powiązane z tym ostatnim przepisy ustawy zasadniczej, tj. art. 2, art. 7 i art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Na marginesie należy zauważyć, że czymś zupełnie odmiennym od zawężenia przez ustawodawcę sfery wolności nauki i nauczania jest to, że osoba mająca stopień lub tytuł naukowy ma w praktyce szersze możliwości realizacji projektów badawczych. Argument ten był podnoszony w treści skargi konstytucyjnej. Jest to jednak spostrzeżenie dotyczące sfery faktów, a nie prawa, stąd nie może ono determinować kierunku rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.


Trybunał w dużym stopniu kontynuuje kierunek rozumowania zaprezentowany w wyroku NSA. Jednak warto wiedzieć, że wojewódzki Sąd Administracyjny (I SA/Wa 1528/07) miał zdanie odmienne.Uchylając decyzję Centralnej Komisji, która utrzymała decyzję Rady  Wydziału o odmowie nadania stopnia wywiódł, iż:

Organ nie wyjaśnił również, dlaczego, pomimo podjęcia na tym samym posiedzeniu uchwały „w sprawie przyjęcia publicznej obrony rozprawy doktorskiej mgr inż. W.F.” stosownie do art. 14 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym, nie nadano mgr inż. W.F. stopnia doktora, o czym mowa w art. 14 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym. Z przepisu art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. wynika, że wolą ustawodawcy było podzielenie czynności przewodu doktorskiego na poszczególne etapy, określone w punktach 1-5 ust. 2 art. 14 ustawy. Brzmienie ust. 2 art. 14 ustawy wskazuje, że każdy następny etap przewodu doktorskiego jest realizowany po pozytywnym zakończeniu etapu poprzedniego. Jeśli zatem uchwała rady wydziału w sprawie „wszczęcia przewodu doktorskiego i wyznaczenia promotora”, o której mowa w art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy, zostanie podjęta, następuje etap kolejny, wskazany w pkt 2 – wyznaczenie recenzentów; etap kolejny – to „przyjęcie rozprawy doktorskiej i dopuszczenie jej do publicznej obrony”, wskazany w pkt 3; jeśli uchwała rady wydziału w sprawie „przyjęcia rozprawy doktorskiej i dopuszczenia jej do publicznej obrony” zostanie podjęta, następuje etap kolejny, wskazany w pkt 4; jeśli zostanie podjęta uchwała „w sprawie przyjęcia publicznej obrony rozprawy doktorskiej”, oznacza to, że wszystkie kolejne czynności przewodu doktorskiego zostały zrealizowane i następuje nadanie stopnia doktora – uchwałą rady wydziału w sprawie „nadania stopnia doktora”. Przepis ten został tak skonstruowany, że zdaniem Sądu, nie daje możliwości działania organu administracji publicznej na zasadzie uznania administracyjnego. Gdyby ustawodawca zdecydował pozostawić nadanie stopnia doktora uznaniu administracyjnemu, posłużyłby się sformułowaniem „może”. Skoro jednak przepis ten nie stanowi, że rada wydziału „może nadać stopień doktora”, oznacza to, że ustawodawca nie przewiduje tutaj żadnej dowolności.

Przekonujące?


Ale NSA (I OSK 539/08) skasował ten wyrok, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania z wytycznymi iż:

Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji brzmienie ust. 2 art. 14 ustawy wskazuje, że każdy następny etap przewodu doktorskiego jest realizowany po pozytywnym zakończeniu etapu poprzedniego. Nie można natomiast zgodzić się z konkluzją dalszego wywodu Sądu, że jeśli zostanie podjęta uchwała „w sprawie przyjęcia publicznej obrony rozprawy doktorskiej”, oznacza to, że wszystkie kolejne czynności przewodu doktorskiego zostały zrealizowane i następuje nadanie stopnia doktora – uchwałą rady wydziału w sprawie „nadania stopnia doktora”. Przepis ten – zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – został tak skonstruowany, że nie daje możliwości działania organu administracji publicznej na zasadzie uznania administracyjnego, skoro przepis nie stanowi, że rada wydziału „może nadać stopień doktora” oznacza to, że ustawodawca nie przewiduje tutaj żadnej dowolności.

Powyższa wykładnia art. 14 ust. 2 nie mogła być uznana za prawidłową. Zaakceptowanie prezentowanej interpretacji omawianej regulacji, która zakłada, że podjęcie uchwały o przyjęciu publicznej obrony rozprawy doktorskiej powoduje automatycznie skutek w postaci konieczności podjęcia uchwały o nadaniu stopnia doktora przeczyłoby racjonalności działania ustawodawcy. Ustawodawca przewidział, że czynności przewodu doktorskiego, m.in. wymienione w art. 14 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy, kończą się odrębnymi uchwałami. Przyjmując, że takie rozwiązanie było celowym działaniem racjonalnego ustawodawcy stwierdzić należy, że podjęcie pozytywnych uchwał odnoszących się do poszczególnych czynności przewodu doktorskiego nie przesądza pozytywnej uchwały o nadaniu stopnia doktora. Bowiem również i ta uchwała, podobnie jak i poprzednie ma autonomiczny charakter, nie jest ona jedynie formalnym zakończeniem przewodu doktorskiego.

_______________________________

Sztuką jest obronić praktykę używania danej regulacji, szukając jej sensu, nawet wbrew – wydaje się –  literalnemu brzmieniu przepisu ustawy …

Zauważmy, iż (w mojej ocenie) nadal nie badano czy stosowanie (a nie tylko rozumienie) art. 12 ust. 1 w zw. z art 14 ust. 2 ustawy o stopniach naukowych (…) w zakresie w jakim:

– wprowadza swoiste „roszczenie” do rady jednostki o nadanie stopnia (art. 12.1), któremu może nie odpowiadać „automatyzm” i prawo odmowy „nadania”wynikające z „niezależności” systemu pięciu uchwał (z art. 14.2)

– jest swego rodzaju „dezinformacją prawną”, sformułowaniem wprowadzającym obywatela w błąd poprzez użycie słowa „nadaje się” wbrew akceptowanej przez NSA i TK praktyce,

a przez to niezgodne ze standardami państwa prawa.

Być może więc problem jeszcze powróci.


A na marginesie cytat z Postanowienia Sądu Najwyższego – Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 3 kwietnia 1997 r. III ZP 14/97

… wykładnia gramatyczna przepisu art. 86 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym. Stanowi on bowiem, że minister „mianuje”, a nie, że „może mianować”. Przyjąć zatem należy, że przepis ten nie przyznaje ministrowi uznania w przedmiocie tego mianowania. Określa on podmiot, który jest uprawniony do dokonania tej czynności, ale zarazem zobowiązuje ministra do mianowania, jeżeli są spełnione przesłanki wymienione w ustawie o szkolnictwie wyższym.